0
Inspiracje

Tak wiele tracisz…

Wiersz z serii poranne natchnienia na na granicy tańca, słowa i obrazu

Tak wiele tracisz…

Nie dotykasz czule

Nie płaczesz 

Nie mówisz że kochasz

Nie przepraszasz 

Nie zachwycasz się 

Nie jesteś blisko cierpiących  

Trzymasz się sztywno 

Zakładasz maski

Jesteś twardy

Niezniszczalny 

Zdrowy, sprawny i mądry

Kamieniejesz

Tak wiele tracisz…

Bardzo ci współczuję

Że w twoim życiu stało się to co się stało  

Że w geście obrony przed tym co boli

rezygnujesz z tego co uskrzydla 

Bardzo ci współczuję

Że zamarłeś w ustalonej pozie 

Nie zginasz się 

Gdy ciężar cię przytłacza

I nie rozciągasz gdy masz wokół siebie przestrzeń

Bardzo ci współczuję

Że nie wiesz co twoje

Bo pancerz utkałeś sobie z myśli innych

Że chcesz być grzeczny, posłuszny, poprawny

Że złość przykrywa twój ból, strach i smutek  

Ochrania dziecko które pod twardą skórą chowasz  

Bardzo ci współczuję 

Że czytając to nawet nie wiesz że to o tobie 

Bo jesteś już tak do przodu 

Z uśmiechem na twarzy 

Bo problemy to mają inni 

Niech się wezmą w garść! 

Niech chwytają dzień!

Niech się pozbierają!

Tak wiele tracisz…

Może Ci się spodobać

Brak komentarzy

Leave a Reply