0
Tag

podróżuj inaczej

Podróżowanie głębokie

Azory – wyspy, które przytulają. Cisza, spokój i czystość

To jest ostatni tekst z serii „Azory dla zakochanych”. Jeśli chcesz przeczytać wcześniejsze, kliknij TU, TU i TU. Przyjemnej lektury!

W wielu miejscach na Azorach jest tak cicho, że słychać tylko naturę i własne oddechy, jest tak ciemno, że gwiazdy na niebie świecą jak małe latarenki i wreszcie tak spokojnie, że czujemy się jak dzieci w kołysce przyrody tulone do snu przez wiatr i szum oceanu.

Na azorskich wyspach osiąga się pewien stan błogości. Powietrze i gleba są krystalicznie czyste, więc śmiało można oddychać pełną piersią, pić wodę ze źródełek (na São Miguel jest nawet jedno z gazowaną wodą niedaleko wodospadu Salto do Cabrito). Krów szczęśliwszych niż na Azorach chyba nie znajdzie się nigdzie na świecie. To krowy „z wolnego wybiegu”, dorastające w raju na ziemi, żywiące się trawą pierwszej klasy. Poza owocami morza – steki, sery i mleko są podstawą diety Azorczyków. Jeśli ktoś lubi takie produkty, lepszych i zdrowszych próżno szukać w całej Europie!

Flores, w oddali Corvo

Czytaj dalej…

Podróżowanie głębokie

Azory, czyli raj dla zakochanych. Bezpieczeństwo i wspólne wyzwania

To kolejny wpis z serii Azory dla zakochanych. By przeczytać pozostałe, kliknij TU, TU, TU i TU.

Hej przygodo!

Jeśli decydujecie się na wyjazd na inne wyspy poza São Miguel, to znaczy, że czekają Was przygody! Nie mówię, że już na tej największej wyspie archipelagu nie mogą Wam się one przytrafić, ale jeśli ruszycie dalej – będą na pewno! Z przygodą zawsze związane jest pewne ryzyko. Jak w każdej wyprawie – opuszczamy strefę komfortu, by podbijać świat. A świat nie chce się dać tak łatwo okiełznać. Przyzwyczajeni do naszego wygodnego życia w miastach, musimy wczuć się w powolny rytm poszczególnych wysp.

Na Flores mieszka ok. 3000 osób. Na Corvo tylko 300. Wyspiarze budzą się ok. 9, znikają w swoich domach po 18. Restauracje potrafią być otwarte tylko na lunch od 12-14 lub tylko na kolację od 19-21. Różnie bywa. Podobnie jest ze sklepami, które zamykane są często przed 17, w ciągu dnia są przerwy o różnych godzinach, a czasami po prostu, nie wiedzieć czemu, sklep jest zamknięty, ot tak. Znaleźć „spożywczaka” nie jest więc łatwo.

Kaskady kilkunastu wodospadów na Flores

Czytaj dalej…

Podróżowanie głębokie

Turysta w stanie kwarantanny

Z tego tekstu dowiesz się, czym różni się podróżnik od turysty i dlaczego możesz być jednym bądź drugim bez wychodzenia z domu.

Wielu podróżujących korzysta ze sposobów na oglądanie miejscowej ludności bez wchodzenia z nią w kontakt.  Daniel Boorstin, amerykański historyk kultury, uważał, że tubylcy oglądani przez turystów przez okna autokarów są utrzymywani w stanie kwarantanny, są wystawieni na pokaz często w specjalnie udostępnianych do tego celu wioskach.

 „Tubylców utrzymuje się w stanie kwarantanny, podczas gdy turyści w klimatyzowanych warunkach patrzą na nich przez okna. Tubylcy są kulturowymi mirażami, jawiącymi się powszechnie w turystycznych oczach”[1].

Dziś jest dokładnie na odwrót, tubylcy cieszą się wreszcie upragnioną wolnością, a turyści dalej siedzą w klimatyzowanych (bądź nie) klatkach-mieszkaniach.

Jednym słowem w życiu turysty nie zmieniło się nic, choć przecież nigdzie nie wyjeżdża. Tak samo dawniej, jak i teraz, nie jest zainteresowany autentycznością, woli oferowaną mu iluzję. Czy należy się tym dziwić, skoro wiadomo, że większość ludzi współczesnych prawdziwym życiem nie żyje nawet na co dzień? Boorstin uważał, że Amerykanie nie umieją doświadczać rzeczywistości bezpośrednio, utracili dawną sztukę podróżowania[2]. Sądzę, że w dzisiejszym świecie problem stał się masowy i wkradł się również na nasze polskie podwórko.

Czytaj dalej…

Podróżowanie głębokie

Dlaczego ludzie podróżują?

Jeśli zrozumiemy, do czego potrzebna jest podróż, łatwiej będzie wyruszyć w drogę. Z tego tekstu dowiesz się, dlaczego podróżujemy i jak zacząć podróżować głęboko.

Każda podróż odnosi nas do sytuacji początku. Możemy na nowo stwarzać siebie i odkrywać świat, jak byśmy widzieli go po raz pierwszy. To doświadczenie dostarcza nam nowych informacji na temat tego, kim jesteśmy i co tu tak naprawdę robimy. Dlaczego więc nie wszyscy ludzie podróżują, skoro to takie dobre?

 Leszek Kołakowski szuka odpowiedzi na pytanie o chęć i niechęć do podróżowania w dwóch lekcjach, które na przestrzeni wieków otrzymała ludzkość: po pierwsze, świat nauczył nas, że jest niebezpieczny, więc lepiej zostać w miejscu oswojonym, zachować status quo; po drugie świat nauczył nas, że jest ciekawy, więc warto go zobaczyć[1]. W tym rozdarciu żyje człowiek współczesny, ewoluujący od turysty do podróżnika, a zmęczony, tudzież odpowiednio nasycony podróżami, zmieniający się na powrót w turystę.

Można by nawet powiedzieć, że nasze życie jest nieustannym poszukiwaniem balansu między rozwojem, który czasem wymaga destrukcji, a stabilizacją, która rozkoszuje się typową dla niej spokojnością.

Czytaj dalej…

Podróżowanie głębokie

Gdzie ruszyć na wakacje w 2020 roku? 5 pomysłów na to, jak podróżować inaczej.

Podróż jest pewną konsekwencją ciekawości poznawczej człowieka. Jej celem nie jest tylko przemieszczanie się dla samej zmiany topografii, wypoczynku czy załatwienia spraw. Istotą podróżowania jest…, nie zawaham się tego tak nazwać, inwestowanie! Wyjeżdżamy, by zbierać doświadczenia, wiedzę, inspiracje, przeżycia, zdjęcia, materiały na YouTuba, pomysły na teksty itd., słowem – wszystko, co może nas, a za naszym pośrednictwem także innych, w jakiś sposób wzbogacić, rozśmieszyć, poruszyć. Przy okazji obserwujemy różne sposoby „bycia w świecie”, przez co kształtujemy własny kompas poznawczy. Spotykając przedstawicieli innych kultur, stajemy się bardziej wrażliwi i tolerancyjni. Zawsze jednak najmocniej podróżnik tkwi w sobie samym. Świat, który nosi w sobie, zderza się ze światem zewnętrznym. To zderzenie, uznawane za najbardziej wartościowe, związane jest właśnie z poznaniem. Dobrą wiadomością jest to, że by dokonać takiego zderzenia, nie trzeba wcale wyjeżdżać na koniec świata. Owszem, nie zanurzymy się w innej kulturze, nie spotkamy innego jako obcego, ale może odkryjemy, że inny to ja sam? Właśnie w tym roku mamy na to szansę!

Czytaj dalej…