0
Tag

kalokagatia

Podróżowanie głębokie

Jak mieć w sobie pokój i zbudować świat, którego się pragnie? Trzy kryteria doboru porannych czynności

O jakości poranka decyduje to, jak chętnie chcemy go rozpocząć, a to z kolei jest zależne od naszego porannego planu działania. Dobrze więc, aby Twoja magiczna godzina łączyła sprawy przyjemne z pożytecznymi. W ciągu kilkumiesięcznej praktyki udało mi się wypracować model, który pozwala cieszyć się cudownymi porankami, a tym samym – nową jakością życia, o którym opowiem w tym tekście.

Niektórzy uważają, że wystarczy już 6 minut, by dobrze rozpocząć dzień[1]. Choć dla mnie to zdecydowanie za mało, muszę przyznać, że wartościowa jest każda dobra zmiana nawyku. Czas ten można powoli wydłużać.

Od niedawna staram się wygospodarować dwie godziny rano na spokojne działanie, co jest szczególnie ważne, gdyż podjęłam wyzwanie, by w ciągu miesiąca stworzyć jedną dużą rzecz. Cisza i spokój, które wtedy panują, są niezastąpione! Nie trzeba się martwić telefonami, mailami, niespodziewanymi sprawami do załatwienia, które nakazują być w „trybie gotowości” a przez to rozpraszają uwagę. Rano można oddać się w pełni sprawom na ten moment najważniejszym.

Czytaj dalej…

Podróżowanie głębokie

Magia poranka, czyli dlaczego najlepsze podróże rozpoczynają się o świcie?

W tym artykule dowiesz się, jak stworzyć swoją MAGICZNĄ GODZINĘ, czyli znaleźć czas i przestrzeń, by dobrze rozpocząć poranek. Zrozumienie rytmu dnia i nocy pomaga wykorzystać naturalne zdolności człowieka do harmonijnego rozwoju i realizacji własnych planów. To początek głębokiej podróży do niezwykłego świata, który z każdym dniem jest coraz bliżej Ciebie.

Rytm dnia i nocy

Czy zastanawiałaś się/ zastanawiałeś się[1] kiedyś, jaki jest Twój rytm dnia i nocy? Co w sposób naturalny wolałabyś robić wieczorem, a co o poranku? Rytm dnia i nocy w naszej psychice nie wiąże się jedynie z rytmem biologicznym (działanie i sen), ale również z innym stosunkiem do rzeczywistości.

Pamiętasz romantyczne krajobrazy Caspara Davida Friedricha? Świteź Mickiewicza? Noc Walpurgii w Fauście Goethego? Tłem dla rozbuchanych emocji, głębokich przeżyć i fantastycznych wydarzeń jest właśnie noc. Człowiek w sposób intuicyjny obdarza ciemność irracjonalnym charakterem. Czerń pożera kolory, pochłania światło, pozostawiając miejsce pustce, z którą coś trzeba zrobić, bo natura nie lubi próżni. Najczęściej ciemność zapełnia się „tworami świata wewnętrznego”[2], dlatego dla każdego jest inna. Natomiast dzień jest czasem działania. Jest racjonalny, logiczny i wspólny dla wszystkich. To sędziwy pan w okularach, podczas gdy noc jest półnagą kobietą z nieokiełznanymi włosami. Światło słoneczne sprawia, że wszystko jest dobrze widoczne, nie trzeba wysilać zmysłów, by rozkodować rzeczywistość, która jawi się tuż przed naszymi oczami. Nie ma tu miejsca na intymną interpretację, która jest domeną nocy. Opozycję noc – dzień dobrze opisuje nadanie jej charakterystyk wprowadzonych przez Nietzschego, która dotyczy dwóch sprzecznych żywiołów – dionizyjskiego i appolińskiego. Psychiatra Antonii Kępiński dodałby jeszcze, że noc jest samotna a dzień kolektywny.

Czytaj dalej…

Podróżowanie głębokie

15 pytań, które warto zadawać, gdy zmienia się świat

Część I. Kalokagatia a drugi człowiek

Kalokagatia (stgr. kalos kagathos – dosł. „piękny i dobry”), to greckie pojęcie oznaczające połączenie dobra z pięknem. Dla Greków wartości piękna i dobra były nierozerwalnie ze sobą związane (zob. Arystoteles Etyka eudemejska, Platon Państwo). Tylko one gwarantowały rozwój człowieka doskonałego: pięknego – to znaczy sprawnego fizycznie oraz dobrego – czyli mądrego i moralnie ukształtowanego. Również w chrześcijaństwie piękno jest cechą dobra, choć w innym sensie. Od czasów nowożytnych dobro i piękno uważa się za odrębne wartości, czego rezultatem jest rozdzielenie etyki i estetyki.

We współczesnym świecie od jakiegoś czasu pojawiają się głosy, które namawiają ludzi do przebudzenia. Ważne w tym kontekście jest zwrócenie uwagi na książkę Antoniego de Mello Przebudzenie, ruch mindfulness, czy z zupełnie innej strony metodę aktorską Nikołaja Demidowa, która staje się coraz popularniejsza w Rosji. Wszystkie te sposoby rozwoju człowieka uczą w istocie jednego – dostrzeżenia reakcji i odpowiedzi na nią. Zachęcają do bycia aktywnym słuchaczem w skali mikro – własnego ciała, własnych emocji, w skali makro – rzeczywistości, w jakiej żyjemy. Tylko wtedy możliwe jest uchwycenie momentu, kiedy zasypiamy. A we śnie, jak wiadomo, możemy fantazjować i przemierzać niezliczone światy, ale pozbawiamy się możliwość ujrzenia piękna ludzkiej egzystencji. Gdy dostrzegamy, że gnuśniejemy, gdy dni zlewają się w jeden potok czasu, którym płyniemy, możemy nawet nie spostrzec, że minęło już kilkanaście, kilkadziesiąt lat, odkąd de facto tkwimy w miejscu. Owszem pracujemy, piastujemy tę samą pozycję w firmie, być może awansowaliśmy, ale obracamy się ciągle w tym samym gronie osób, być może ciągle powracają do nas te same dolegliwości, tematy, problemy, z którymi się nie rozprawiliśmy. Zastany stan rzeczy definiuje nas jako ludzi: jestem dyrektorem, naczelnikiem, prowadzę duże kampanie reklamowe, jestem na bezrobociu, jestem studentem, jestem emerytem, jestem mamą. Zastanów się, jak odpowiadasz na pytanie:

Czytaj dalej…