0
Tag

głęboki poranek

Podróżowanie głębokie

Filozofia hygge. Dlaczego zazwyczaj nie spotykamy łosi na spacerze i jak sobie z tym poradzić?

Z tego tekstu dowiesz się, czym jest hygge, jak odnaleźć szczęście w codzienności i dlaczego głęboki wypoczynek nie jest żadnym luksusem tylko koniecznością.

Czy mieliście kiedyś tak, że jechaliście na spacer do rezerwatu, puszczy albo parku, gdzie podobno przebywają łosie? Ilu z Was udało się te dostojne stworzenia zobaczyć? Jeśli byliście w tym niewielkim procencie szczęśliwców, to gratuluję! Idę o zakład, że zdecydowana większość spacerowiczów, nie widziała nigdy żadnego łosia tam, gdzie można by się go spodziewać. Dlatego stwierdzam, że zobaczyć łosia to rzadkość i niebywałe szczęście!

Czytaj dalej…

Podróżowanie głębokie

Dekalog Podróżnika Głębokiego

Jak każda podróż, także podróż głęboka ma swoją dynamikę. Każda część człowieka może być w ruchu wobec świata, który co do zasady, jest statyczny. Elementy ruchome, czyli ja i ty, mogą się nawzajem spotkać. Miłość do świata zakłada chęć jego poznania, zbliżenie się do piękna, a więc stanowi zaproszenie do ruszenia w drogę.

W tym artykule przeprowadzę Cię przez dekalog Podróżnika Głębokiego. Rodził on się na Azorach, podczas wielogodzinnych wędrówek i długich kontemplacji. O Wyspach Szczęśliwych możesz przeczytać w czterech wcześniejszych wpisach na blogu. Tekst jest dla mnie szczególny, dlatego, by to podkreślić, po raz pierwszy postanowiłam przedstawić jego istotę w dwóch formach! Tak! Będzie również obiecany film, w którym raz jeszcze przeniesiemy się na Archipelag Azorski!

Czytaj dalej…

Podróżowanie głębokie

Medytacja, czyli podróż do wnętrza siebie

Medytacja to droga, a to oznacza, że każdy może na nią wejść, ale nie każdy, z uwagi na oczywisty trud podróży, będzie chciał nią podążać. Uważam jednak, że warto podjąć wysiłek i włączyć medytację do porannej praktyki, traktując ją jak moment zatrzymania, „wewnętrzną oazę spokoju” w codziennej wędrówce.

Jeśli miałabym posłużyć się metaforą, to pewnie powiedziałabym tak: gdy wędrowiec rusza w podróż, musi się najeść i napoić. W wielu tradycjach praktykowany był zwyczaj przysiadania na chwilę przed podróżą, przed opuszczeniem domostwa. Jeśli praktykujesz medytację o poranku, to trochę tak, jakbyś posilała/posilał się we własnej oazie spokoju przed rozpoczęciem dnia – opuszczeniem Twojego wewnętrznego domu.

Czytaj dalej…