0
Podróżowanie głębokie

Magia poranka, czyli dlaczego najlepsze podróże rozpoczynają się o świcie?

W tym artykule dowiesz się, jak stworzyć swoją MAGICZNĄ GODZINĘ, czyli znaleźć czas i przestrzeń, by dobrze rozpocząć poranek. Zrozumienie rytmu dnia i nocy pomaga wykorzystać naturalne zdolności człowieka do harmonijnego rozwoju i realizacji własnych planów. To początek głębokiej podróży do niezwykłego świata, który z każdym dniem jest coraz bliżej Ciebie.

Rytm dnia i nocy

Czy zastanawiałaś się/ zastanawiałeś się[1] kiedyś, jaki jest Twój rytm dnia i nocy? Co w sposób naturalny wolałabyś robić wieczorem, a co o poranku? Rytm dnia i nocy w naszej psychice nie wiąże się jedynie z rytmem biologicznym (działanie i sen), ale również z innym stosunkiem do rzeczywistości.

Pamiętasz romantyczne krajobrazy Caspara Davida Friedricha? Świteź Mickiewicza? Noc Walpurgii w Fauście Goethego? Tłem dla rozbuchanych emocji, głębokich przeżyć i fantastycznych wydarzeń jest właśnie noc. Człowiek w sposób intuicyjny obdarza ciemność irracjonalnym charakterem. Czerń pożera kolory, pochłania światło, pozostawiając miejsce pustce, z którą coś trzeba zrobić, bo natura nie lubi próżni. Najczęściej ciemność zapełnia się „tworami świata wewnętrznego”[2], dlatego dla każdego jest inna. Natomiast dzień jest czasem działania. Jest racjonalny, logiczny i wspólny dla wszystkich. To sędziwy pan w okularach, podczas gdy noc jest półnagą kobietą z nieokiełznanymi włosami. Światło słoneczne sprawia, że wszystko jest dobrze widoczne, nie trzeba wysilać zmysłów, by rozkodować rzeczywistość, która jawi się tuż przed naszymi oczami. Nie ma tu miejsca na intymną interpretację, która jest domeną nocy. Opozycję noc – dzień dobrze opisuje nadanie jej charakterystyk wprowadzonych przez Nietzschego, która dotyczy dwóch sprzecznych żywiołów – dionizyjskiego i appolińskiego. Psychiatra Antonii Kępiński dodałby jeszcze, że noc jest samotna a dzień kolektywny.

„Rytm dnia i nocy jest zasadniczym rytmem życia na naszej planecie, według niego układa się rytm metabolizmu energetyczno-informacyjnego ze środowiskiem i z nim przeplata się rytm dynamiki życiowej (rytm pór roku), od którego zależy zasadniczy koloryt emocjonalny przeżyć człowieka”[3].

Winter Landscape by Caspar David Friedrich
Caspar David Friedrich, Zimowy pejzaż (1811) National Gallery, Londyn

Magia poranka

W tekście Dlaczego ludzie podróżują pisałam, że najlepszą porą na podjęcie wyzwania i rozpoczęcia wyprawy jest świt. Z antropologicznego punktu widzenia to pora liminalna, moment przejściowy między dniem i nocą, kiedy moce dobra ścierają się z mocami zła. Miłośnicy fotografii pewnie wiedzą, że poranny brzask to tzw. golden hour, która rozpoczyna się kilka chwil po świcie i kończy po wschodzie słońca. Wtedy mamy szanse na fenomenalne oświetlenie, które sprawia, że zdjęcia stają się magiczne.

Gdy jesteśmy zdrowi, a z naszym snem wszystko w porządku, rano mamy więcej energii do działania. Poranne słońce działa jak bateria aktywująca organizm do pracy. Dobrze więc zaraz po przebudzeniu pozwolić, by promienie słońca połechtały twarz i oczy na dzień dobry. Może nawet nie trzeba będzie wtedy pić kawy 😉

Dobry poranek to duża szansa na dobry dzień. Jest jak matryca, którą rzutujemy na pozostałe godziny. Kojarzycie powiedzenie: Wstać lewą nogą? To nic innego, jak źle rozpocząć poranek, co emocjonalnie nastraja nas negatywnie na wszystko, co ma się wydarzyć, dopóki nie stanie się coś miłego, co odwróci złą passę. Przyjmuje się, że pierwsza godzina zaraz po przebudzeniu jest sterem dnia[4]. Jeśli wypełniają ją nerwy, pośpiech lub rozleniwienie i rozkojarzenie, jest duża szansa, że Twój dzień również taki będzie: chaotyczny i niepoukładany.

W obecnych czasach wiele osób przyzwyczajonych do tego, że codziennie ktoś mówił im, co mają robić, podczas pracy z domu jest zupełnie zagubiona. To również rzeczywistość wielu freelancerów, którzy są sami dla siebie starem, żeglarzem…Rzuceni na otwarte morze, dryfują bez planu i harmonogramu działania. Wstają późno, co automatycznie skraca dzień, więc pracują do nocy. Do tego dochodzą inne domowe obowiązki, od których wcześniej można było się uwolnić, przenosząc się w inne miejsce. W efekcie stan psychofizyczny leci na łeb na szyję! Zaczyna brakować energii i chęci do działania. Każdy dzień jest walką o przetrwanie. Trochę większa fala i już toniemy! A gdyby tak zatrzymać ten proces prowadzący po równi pochyłej na dno i spróbować lepiej rozpoczynać każdy dzień?

Znajdź swoje CCC

Aby stworzyć własną MAGICZNĄ GODZINĘ, wystarczy znaleźć trzy rzeczy, składające się na zasadę, którą określam jako CCC.

  •  CISZĘ, ale nie ściszony telewizor czy radio, lecz pełne wyciszenie;
  •  CEL, to znaczy zidentyfikowaną potrzebę zrobienia dla siebie czegoś dobrego, zawalczenia o życie, jakiego pragniesz;
  •  CZAS, w którym „złapiesz byka za rogi”, przestaniesz płynąć z prądem i podejmiesz wyzwanie.

Jeśli wokół biegają dzieciaki, masz pracę w domu i dom w pracy, to wstań trochę wcześniej, kiedy wszyscy jeszcze śpią i zacznij robić rzeczy. Serio!

Od kilku miesięcy testuję i udoskonalam mój własny fantastyczny poranek. Stworzyłam sobie przestrzeń na MAGICZNĄ GODZINĘ, która nasyca treścią cztery obszary rozwoju, które wcześniej wybrałam i uznałam za ważne. Co istotne, gdy zaczynasz, nie musisz przeznaczać od razu całej godziny na poranne praktyki. Niektórzy przekonują[5], że wystarczy już kilka strukturyzowanych minut, które dadzą Ci impuls do działania w wybranych obszarach. Jak dowiedziałyście się z artykułu 15 pytań, które warto zadawać, gdy zmienia się świat, bliskie mi jest pojęcie kalokagatii i arystokratyzmu ducha. Sądzę, że poziom odczuwanego sukcesu biegnie równolegle do poziomu rozwoju osobistego. Dobra wiadomość jest taka, że niezwykły świat, czyli rzeczywistość, w której żyje cudowne „ja” z przyszłości, jest do zdobycia przez każdego, kto odważy się przyjąć wezwanie do wyprawy i rozwinąć już teraz na tyle, aby dobrze się w tym królestwie czuć. Słowem w ciągu magicznej godziny żyjemy życiem, które wcześniej było tylko domeną marzeń, górnolotnych obietnic i planów z noworocznej listy nigdy niezrealizowanych postanowień.

Co daje godzina o poranku?

Kilka miesięcy temu, jeszcze przed wybuchem pandemii, postanowiłam, że codziennie będę wstawała godzinę wcześniej niż zwykle. Ktoś pomyśli, ale po co, skoro i tak dzisiaj mamy więcej czasu niż zwykle? Niektórzy mają, niektórzy nie mają. A jeśli macie, to szczerze, czy wykorzystujecie cały dany Wam czas? Czy godziny nie przepływają Wam przez palce i łapiecie się na robieniu rzeczy, które tak jakoś Was wciągnęły, to znaczy skutecznie odciągnęły od tego, co było do zrobienia? Pobudka o godzinę wcześniej, przez trud porannego wstawania:

  •  pozwala docenić wagę każdej godziny;
  •  pokazuje, jak wiele można w tym czasie zrobić;
  • jest siłą napędową, która wprowadza w tryb pracy, rozwoju, nauki…;
  • daje energię do czynienia dalszych kroków w tych obszarach, w których będziemy działać w ciągu dnia;
  • pozwala na stworzenie ważnych dla nas filarów życia, które chcemy rozwijać;
  • uczy pracy głębokiej, koncentracji na jednym zadaniu, które jest aktualnie do zrobienia.

Dobry poranek rozpoczyna się już wieczorem

 Dobry poranek zaczyna się już wieczorem poprzedniego dnia. Staram się zasypiać przed północą, a po zmroku zakładam okulary blokujące dopływ światła niebieskiego. Okazuje się, że śpię krócej, a rano jestem wyspana i mam mnóstwo energii do działania! Gdy okazało się, że wstawanie o poranku, czyli około 6 rano jest dla mnie osiągalne, byłam mocno zdziwiona, bo przez całe życie byłam zagorzałą sową! Gdy tylko mogłam, chodziłam spać jak najpóźniej i wstawałam… równie późno, ale o dziwo nie byłam wyspana i traciłam kolejną godzinę, żeby się dobudzić… Oczywiście nie spędzałam nocy na czytaniu książek przy blasku świec, tylko używałam komputera, który skutecznie swym niebieskim światłem blokował wydzielanie melatoniny, która jest chemicznym odpowiednikiem ciemności. To ona odpowiada za fazy snu, w których ma nastąpić regeneracja. O tam, jak zły sen wpływa na nasz mózg, przeczytacie na tej stronie. Podczas gdy melatonina usypia, kortyzol, którego duże stężenie jest w naszych organizmach o poranku, pobudza. Nasz wewnętrzny mikrokosmos podlega tym samym cyklom, które obejmują makrokosmos całego świata. Może dobrze byłoby więc się zsynchronizować te dwa światy?

Centrum dowodzenia znajduje się w Twoim wnętrzu. Świat zewnętrzny jest odbiciem świata wewnętrznego. Jeśli więc poukładasz sobie wszystkie sprawy, które są dla Ciebie ważne, które chciałabyś rozwijać, Twoja sytuacja życiowa również na tym zyska.

Jak zatem stworzyć własną MAGICZNĄ GODZINĘ?

Jako że jestem „wielozadaniowcem”, robię kilka projektów na raz, czytam kilka książek jednocześnie, piszę/ tłumaczę kilka tekstów w tym samym dniu, musiałam wypracować system, który pozwoli mi wybrać w magicznej godzinie najważniejsze obszary, które staną się matrycą dla mojego dnia. Taki system pozwolił mi wypracować nawyk skupiania całej uwagi na jednym zadaniu, co przenosi się na efektywność w ciągu całego dnia. W ciągu mojej magicznej godziny, w dużym skrócie, jest czas na ćwiczenia, medytację, pisanie i czytanie.

 Jeśli zapiszesz się do newslettera, wyślę Ci tabelę w Excelu pomagającą w wyborze Twoich obszarów rozwoju i sukcesywnie będę wysyłała inne materiały o budowaniu Twojej własnej MAGICZNEJ GODZINY.

  1. Wypisz 10 aktywności, zajęć, rzeczy, które uznajesz za swoje życiowe cele (np. zrobienie kursu online, przebiegnięcie maratonu, zarobienie określonej kwoty w ciągu roku itd.);
  2. Wypisz 10 rzeczy, które po prostu chcesz robić albo uważasz, że ich zrobienie popchnęłoby Twoje życie do przodu (np. nauka języka, nauka tańca, nauka medytacji, zrobienie szpagatu, skończenie jakiegoś kursu itd.);
  3. Przy każdej z aktywności wypisz liczbę punktów w skali od 1-10, gdzie 10 oznacza, że pragniesz tego najbardziej;

*W mojej Excelowej tabeli wyboru czynności, które zbudują Twoją MAGICZNĄ GODZINĘ, znajdują się kryteria dodatkowe, które mają wpływ na punktację: Czy dana aktywność jest dobra dla mnie? Czy jest dobra dla innych? Jakie jest mój poziom radości?

  • Przelicz, z użyciem otrzymanej ode mnie tabeli lub kalkulatora, które z aktywności zyskało największą liczbę punktów;
  • Wybierz 4 cele z największą liczbą punktów. Jeśli kilka rzeczy zyskało bardzo podobną punktację, wypisz je pod tabelą. Wkrótce nauczymy się nimi żonglować tak, byś była zadowolona, a Twoja godzina była idealnym odzwierciedleniem Twojej osobowości i rozwijała się razem z Tobą;
  •  Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości napisz na dedykowanej grupie Podróżowanie Głębokie na FB lub wyślij do mnie wiadomość prywatną. Odpowiadam na każdego maila. Wspólnie zastanowimy się nad problemem.

Dlaczego teraz ma mi się udać?

Pamiętacie te złote rady: Poświęć 30 minut dziennie, a będziesz miała na brzuchu kaloryfer! Albo wystarczy 30 minut codziennego kontaktu z językiem, by mówić płynnie po angielsku! Albo biegaj 30 minut dziennie, a schudniesz w ciągu miesiąca… Fajnie, ale jak się to wszystko zsumuje, to wychodzi kilka godzin w ciągu dnia! Praca, rodzina, jedzenie, odpoczynek, skąd wziąć każdego dnia jeszcze tyle czasu, żeby zrobić coś, co chciałam robić od zawsze?

Ostatecznie nie robimy żadnej z tych rzeczy, bo wiemy, że nie będziemy konsekwentni i nawet nie zbliżymy się do upragnionego celu. Motywacja spada…

Najważniejsza jest struktura pozwalająca na wypracowanie nawyku, który będziesz mogła powtarzać co najmniej przez miesiąc. Problemem tych wszystkich złotych rad jest to, że nie uczą budowania nawyku, konsekwentnego działania opartego na zasadzie małych kroków. Cierpliwością wykopiesz igłą studnie – mawiała moja Babcia. Budowanie nawyku to proces, przez który w pojedynkę trudno przejść, ale oczywiście jest to możliwe. Magiczna godzina to idealna przestrzeń, by wreszcie ruszyć z miejsca i nie być w tym procesie samotnym.

Dobre rozpoczęcie dnia to w istocie początek Twojej podróży głębokiej. Poszerzasz wtedy znaczenie bycia człowiekiem. To przestrzeń i czas przeznaczona wyłącznie dla Ciebie. Każda istota ludzka jest niepowtarzalna i nasyca inną wartością swoją godzinę. To znaczący krok do odkrycia własnej indywidualności i tego, co masz światu do zaoferowania. Jeśli dotrwałaś do końca tego długaśnego tekstu, wierzę, że już powstały w Twojej głowie pomysły, czym nasycić swoją magiczną godzinę. Świat czeka na Twoje propozycje, daj im przestrzeń i czas, by zaistniały.

Sprawdź swoje nawyki

Na zakończenie mam dla Ciebie zadanie. Sprawdź, jakie masz nawyki dotyczące godziny przed snem i godziny po przebudzeniu. Cały tekst o nawykach przeczytasz tutaj. Spisuj wszystko przez tydzień. Jeśli chcesz podziel się swoimi przemyśleniami na grupie lub napisz do mnie wiadomość prywatną.

Czy chcesz być turystą, który przechadza się po własnym życiu i ogląda je przez szybkę, czy wolisz stać się podróżnikiem gotowym na odbycie podróży głębokiej? Trzeba zdać sobie sprawę, że wolność wyboru lepszego życia to nie slogan, ale rzeczywista możliwość. Przejmuj więc stery, włącz świadomość i buduj niezwykły świat, o którym zawsze marzyłaś.

Masz swoją MAGICZNĄ GODZINĘ!


[1]Tu i dalej obok formy żeńskiej stoi forma męska. Ze względu na przejrzystość wywodu pozostawiam w tekście jedną formę.

[2] A. Kępiński, Melancholia, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2014.

[3] A. Kępiński, Melancholia…dz. cyt.

[4] H. Elrod, Fenomen poranka, przeł. Beata Otocka, Galaktyka, Łódź 2016.

[5] H. Elrod w książce Fenomen poranka proponuje 6-minutową praktykę rozpoczęcia poranka, gdzie każda minuta przeznaczona jest na inną aktywność.

Może Ci się spodobać

Brak komentarzy

Leave a Reply