0
Podróżowanie głębokie

Filozofia hygge. Dlaczego zazwyczaj nie spotykamy łosi na spacerze i jak sobie z tym poradzić?

Z tego tekstu dowiesz się, czym jest hygge, jak odnaleźć szczęście w codzienności i dlaczego głęboki wypoczynek nie jest żadnym luksusem tylko koniecznością.

Czy mieliście kiedyś tak, że jechaliście na spacer do rezerwatu, puszczy albo parku, gdzie podobno przebywają łosie? Ilu z Was udało się te dostojne stworzenia zobaczyć? Jeśli byliście w tym niewielkim procencie szczęśliwców, to gratuluję! Idę o zakład, że zdecydowana większość spacerowiczów, nie widziała nigdy żadnego łosia tam, gdzie można by się go spodziewać. Dlatego stwierdzam, że zobaczyć łosia to rzadkość i niebywałe szczęście!

Jak odnaleźć szczęście w codzienności?

Odpowiedzi na to pytanie dostarcza duńska filozofia czerpania przyjemności z drobnych rzeczy, które wydarzają się w chwili obecnej. Jest ona określana słowem hygge.

Kluczowe w niej są dwie rzeczy:

  • uważność na to, co się wydarza (w końcu, by dostrzec dobro, trzeba najpierw otworzyć oczy);
  • czas i przestrzeń na dostrzeżenie tego, co się dzieje.

Jaki związek ma hygge z naszymi polskimi łosiami? Chodzi o to, że na spacerze nie spotykamy codziennie łosi, to znaczy musi nas zadowolić proza życia, bo fajerwerki zdarzają się niezwykle rzadko. Nie da się żyć ciągle „na mocnej petardzie”. Czy to znaczy, że szczęśliwi możemy być tylko od święta? Nie! Co więc można zrobić?

Myślę, że powinno zrobić się już lepiej, kiedy na początku zaakceptuje się fakt, że w życiu każdego „pospolitość skrzeczy”. Media społecznościowe z pewnością tego zadania nie ułatwią, bo w nich świat wygląda tak, jakby każdy dzień był wypełniony dopaminą. Tymczasem zdjęcie to uwiecznienie jednej chwili, małej radości, która w zdarzyła się w ciągu pospolitego dnia.

Co dalej? Dalej potrzebne już jest nasze konkretne działanie zmierzające ku temu, by umilać sobie szary, bury dzień, jak tylko się da. Pracoholicy powinni być w tym wyjątkowo nieustępliwi. Polecam, by czas na „chill-pill” zapisywać już o poranku, kiedy przygotowuje się plan dnia. W ten sposób potraktujemy wypoczynek, jak zadanie do wypełnienia, które można „odfajkować” w kalendarzu. Dzięki temu uczymy się świadomego wypoczynku, który jest warunkiem sine qua non podróży głębokiej. Duńczycy, którzy przez większą część roku mierzą się z dość ponurym klimatem Północy, stworzyli właśnie dla takich podróży własne narzędzie o nazwie hygge.

Co nam daje uważność?

Kiedy zatrzymamy się na moment i zobaczymy, jak obok nas zupełnie swobodnie płynie życie, mamy szansę dostrzec, że tak naprawdę (w normalnej sytuacji) żyje nam się całkiem dobrze. Nic nas nie boli, mamy dach nad głową, jedzenie, szumiące drzewa w pobliżu… O sztuce odpuszczania więcej pisałam w tym miejscu.

Poszukiwanie szczęścia

Filozofowie Wschodu zalecali, by odpuścić sobie pogoń za zewnętrznymi osiągnięciami, ale też za wewnętrznymi uczuciami, bo te szybko przemijają i nie dają człowiekowi szczęścia. Niezdrowe więc zdaje się przypisywanie nadmiernego znaczenia poszukiwaniu szczęścia czy to na zewnątrz, czy w środku. Kiedy skupiamy się na braku, umysł ogarnia w niepokój, bo jest do znalezienia coś [szczęście] – co nie wiadomo, czym jest i gdzie go szukać.

Powszechne jest również podejście, które zrównuje poszukiwanie szczęścia z poszukiwaniem sensu:

Życie wypełnione sensem może być ze wszech miar satysfakcjonujące nawet pośród największych przeciwności losu, a życie pozbawione sensu jest drogą przez mękę nawet wówczas, gdy jest pełne wygód”.

Y. N. Harari

Nieważne zatem, co robimy, w jakim czasie, miejscu i okolicznościach żyjemy. Jeśli mamy poczucie sensu wykonywanych czynności – jesteśmy szczęśliwi.

Dlaczego mamy obowiązek głęboko wypoczywać?

Zanim odpowiemy na to pytanie, muszę wyjaśnić jedną rzecz: dobry wypoczynek nie jest luksusem, na który żaden szanujący się pracownik nie może sobie pozwolić, ale koniecznością, która wspomaga proces zawodowego działania. Im większe poczucie sensu pracy, tym większy poziom szczęścia. Głęboki wypoczynek zwiększa zdolność do pracy głębokiej, a zatem wpływa na nasze odczuwanie szczęścia. Można nawet stwierdzić, że korzyść jest podwójna: poprzez praktykowanie uważości w czasie wolnym uwalniamy się od obciążającego balastu, a ponadto poprawiamy efektywność pracy, która również jest źródłem naszej satysfakcji.

Jak sama szukam głębokiego wypoczynku w ciągu dnia?

Staram się, by w ciągu dnia mieć co najmniej trzy okienka, w których wypoczywam głęboko. Pierwsze podczas głębokiego poranka. Napisałam o tym całą książkę, więc nie będę się powtarzać. Powiem jedynie, że jest tam miejsce zarówno na pracę, jak i na robienie małych kroczków ku realizacji marzeń, a także na rozwój kondycji fizycznej i psychicznej, a wszystko z troską nie tyle o siebie samego, ale drugiego człowieka.  Kolejne okienko przypada w środku dnia, kiedy wychodzę na dłuższy spacer z psem, parzę kawę i wykonuję jakąś czynność, która sprawia mi przyjemność. Ostatnia przestrzeń na głęboki wypoczynek przypada wieczorem, kiedy się wyciszam, relaksuję, rozciągam, słuchając uspokajającej muzyki, wykonuję pielęgnację ciała i nastrajam na dobry sen, bo, jak wiadomo, to w istocie początek głębokiego poranka.

Podsumowanie

Dbanie o kondycję psychofizyczną to wyraz naszej miłości do siebie samego. Zwyczajny spacer jest jej wyrazem i może przybliżyć nas do prostego szczęścia codzienności nawet wtedy, gdy nie spotkamy podczas jego trwania łosi. Ważne jest poznanie potrzeb własnego ciała i wyrażenie szacunku wobec świętości, którą w sobie niesie. Napełniając naczynie własnego ciała czułością, sycimy również ducha i czynimy siebie zdolnymi do obdarowywania naszymi talentami i wszystkim, co mamy do zaoferowania, innych. Już takie działanie może być źródłem sensu, a zatem także głęboką podróżą do szczęścia.

P.S. Przemyślenia o łosiach zrodziły się podczas jesiennego spaceru po Rezerwacie Przyrody Łosiowe Błota w Starych Babicach pod Warszawą. Polecam to miejsce na głębokie podróże! Ciekawa jestem, czy Wy spotkaliście kiedyś jakiegoś łosia, a jeśli tak, do gdzie?

Może Ci się spodobać

Brak komentarzy

Leave a Reply