0
Rozmowy głębokie

Czy można zatańczyć rozmowę? Czule o spotkaniu z Beatą Rutkowską – odcinek 20

W rozmowach głębokich podróżujemy ostatnio po własnym ciele, pytamy, co zrobić, żeby dobrze się wysypiać i mieć cudowne oraz głębokie poranki, czym jest mądrość ciała i co to znaczy zatańczyć ze sobą samym, ze swoim problemem? Jak to jest możliwe, że ciało wie lepiej? To ciało, które już dawno straciło zdolność mówienia i komunikowania nam swoich potrzeb? To ciało, na które nie zwracamy uwagi medytując i wspinając się po szczeblach drabiny duchowego rozwoju? Tak, choć może droga powrotna do domu – ciała może być długa, to jednak warto tam wrócić, by cieszyć się pełnym dobrostanem, zasilić własne zasoby i ponownie już jako nowy człowiek wyruszyć w dalszą podróż.

Już za tydzień cała rozmowa o tańcu i ruchu z wideo i naszym tańcem na YouTube!

Transkrypcja i notatki do odcinka

O drodze do domu-ciała porozmawiamy już za tydzień z Beatą Rutkowską, trenerką języka ruchu i świadomej pracy z ciałem, kiedyś tancerką tańca towarzyskiego. Taneczna droga Beaty w pewnym stopniu przypomina mi moją. Najkrócej mówiąc to droga wiodąca od ruchu, który był odskocznią od normalnego biegu życia, do ruchu, który jest jego esencją, częścią składową.

Życie i taniec to piękna para sunąca z lekkością po życiowym parkiecie.

Z Beatą poznałyśmy się w cudownej przestrzeni dla ciała uwolnionego, którą tworzy Agnieszka Sokołowska, terapeutka tańcem i ruchem. Obie przeszłyśmy przez drogę treningu świadomości i zajęć z języka ruchu w ujęciu Laban-Bartenieff.

W rozmowie za tydzień będziemy mówić między innymi o tym, co to znaczy że ciało posiada swój język i swoją gramatykę. Co to znaczy, że dzięki temu ciało może nam coś ważnego o nas powiedzieć? Jak nauczyć się słuchać tego języka?

To jedna z niewielu rozmów w podcaście Rozmowy Głębokie, którą będzie można również zobaczyć. Wraz z Beatą postawiłyśmy przed sobą zadanie – zatańczyć rozmowę. Tak samo jak nie ustalałyśmy wcześniej pytań, nie przygotowywałyśmy również ruchu. Wszystko działo się w chwili obecnej. Następnie porozmawiałyśmy o naszym doświadczeniu. A to, co się wydarzyło było niezwykłe! Dodam jeszcze, że na koniec, gdy kamery były już wyłączone ponownie poruszyłyśmy się razem już bez kontektsu rozmowy. Pewnie nie będzie dla nikogo odkryciem, gdy powiem, że był to już zupełnie inny ruch, jednak chodzi tu o coś znacznie głębszego. Ruch z intencją może być metaforą dla procesów życiowych. Ciało odpowiada zgodnie z postawionym pytaniem. Wcześniej pytałyśmy, jaka jest nasza rozmowa – jak wygląda nasz TANIEC MIĘDZY SŁOWAMI – i w ciągu kilku minut dostałyśmy odpowiedzieć, której nie dałabym nam nawet kilkugodzinna rozmowa.

Ciało posiada swój język i swoją gramatykę.

Muszę przyznać, że to poczucie flow, które było z nami od samego początku w tańcu osiągnęło swój szczyt, a energia która się wtedy wytworzyła, była z nami jeszcze długo po rozmowie. Oczywiście to poczucie nieistnienia czasu, bycia jakby w innej czasoprzestrzeni, pojawia się niemal w każdej rozmowie, to jednak gdy to doświadczenie się ucieleśni, jest jeszcze mocniejsze i znacznie bardziej trwałe. Mam wrażenie że właśnie o to chodzi w zajęciach z języka ruchu i świadomej pracy z ciałem – wydeptujemy nowe ścieżki, tworzymy nowe połączenia neuronalne w określonych kontekstach i życiowych tematach, a tym samym krok po kroku zmieniamy swoje życie, czynimy je bardziej naszym, bardziej prawdziwym.

Bardzo dobrze, że jest coraz więcej osób, które są zainteresowane uczeniem takiego podejścia do tańca i ruchu, bo zapotrzebowanie społeczne jest również bardzo duże i stale rośnie, szczególnie w XXI wieku, kiedy medycyna newtonowska powoli zaprzyjaźnia się z medycyną kwantową. W tym miejscu muszę wspomnieć o dużym znaczeniu kinezjologii stosowanej, neurokinezjologii czy kinezjologii energetycznej, którą w Polsce ukorzenia Dorota Kalwajt.

Jak mówi Alexander Lowen, doświadczenie duchowości ciała nie zależy od działania, lecz od odczuwania siły wewnątrz siebie, która jest większa niż świadome ja. Gdy oddziela się umysł od ciała, duchowość staje się zjawiskiem intelektualnym, czyli wiarą a nie siłą witalną, wtedy ciało jest tylko laboratorium biochemicznym. Takie zbagatelizowane ciała są pozbawione gracji, wdzięku i żywotności[1].

Doświadczenie duchowości ciała nie zależy od działania, lecz od odczuwania siły wewnątrz siebie, która jest większa niż świadome ja.

Alexander Lowen

Jan Paweł II wyjaśnia te nieporozumienia dotyczące cielesności, które po Kartezjuszu mocno zredukowały możliwości ciała, twierdząc, że doświadczenie własnej podmiotowości, tego kim jesteśmy dokonuje się przez cielesność, a nie poprzez koncentrację na przeżyciach własnego „ja”. Jest to jak najbardziej zgodne z przekazaniem miłości, które obejmuje nie tylko duchowość, rozum, emocje, pozytywne myślenie o sobie samym, ale też zakłada ukochanie własnego ciała, troskę o nie.

A zatem wszystkich, którzy chcą zatroszczyć się o własne ciało, są ciekawi, co ono mówi o nich samych, zapraszamy na zajęcia! Beata prowadzi je w swoich przestrzeniach, o których pisze na swojej stronie betirutkowska.com, działa także w Fundacji Mądre Ciało, która oferuje szereg świetnych zajęć ruchowych, także w formie online. A ja zdradzę, ze w przestrzeni podróżowania głębokiego także pojawią się ciekawe zajęcia grupowe i indywidualne z zakresu medytacji tanecznych również w połączeniu z malowaniem intuicyjnym. By być na bieżąco i oczywiście nie przegapić naszej rozmowy z Beatą zapraszam do zapisania się do newslettera! Już za tydzień otrzymasz w mailu specjalne rady Beaty, jak poprzez taniec i ruch rozładować napięcie w ciele.

Zapisz się do newslettera i

  • odbierz bezpłatny fragment e-booka „Głębia poranka”, który już niebawem ukaże się w nowej odsłonie z przepiękną grafiką!
  • wysłuchaj specjalnych rad gości skierowanych tylko do odbiorców maila na temat pięknego i świadomego życia!
Chcesz opowiedzieć swoją historię? Napisz!

[1] Zob. A. Lowen, Duchowość ciała, przeł. S. Sikora, Czarna Owca, Warszawa 2020, s. 11-14.

Może Ci się spodobać

Brak komentarzy

Leave a Reply