0
Rozmowy głębokie

Czule o rozmowie z Bolkiem Błaszczykiem o intuicji, Andrzeju Bieżanie i Grupie MoCarta – odcinek 9

W odcinku zapowiadającym rozmowę z Bolkiem Błaszczykiem dzielimy się dwiema opowieściami, które mrożą krew w żyłach…, a w kontekście głównego tematu naszego spotkania, czyli INTUICJI, są żywym przykładem jej działania w naszym życiu.

Czasem bywa tak, że okoliczności towarzyszące spotkaniu jakiejś osoby i rozmowy z nią są wyjątkowo ciekawe. Zupełnie jakby jakieś nieznane siły kazały nam, nie wiedzieć czemu, gdzieś pójść i coś nagrać, przedstawić się i zamienić dwa słowa. Tak było i w tym przypadku. Czy intuicja, o której rozmawiamy i która znalazła się w tytule książki Bolka Błaszczyka “Andrzej Bieżan. Intuicja. Wolność”, już wtedy dawała o sobie znać?

Posłuchaj odcinka na Spotify

Jak to się zaczęło?

Jestem na kameralnym koncercie w galerii XXI w Warszawie. Gra na nim kilka osób, które znam, w tym Mieczysław Litwiński, rozmowy z którym wysłuchacie niebawem w tym podkaście. Jest tam również Bolesław Błaszczyk znany zapewne wielu jako jeden z kwartetu tworzącego słynną Grupę MoCarta. Jak zwykle w eleganckim fraku i ze swoją wiolonczelą.  Zaczyna grać, jak się później dowiedziałam, utwór „Tam i tutaj”[1] skomponowany specjalnie do filmu dokumentalnego o Andrzeju Bieżanie. Nie wiedzieć czemu, nagrywam fragmenty tego utworu.

W przerwie Mietek Litwiński przedstawia mnie Bolesławowi, a ja od razu pytam (zazwyczaj robię porządny research o danej osobie, zanim zdecyduję się zaprosić ją na spotkanie), czy nie zechciałby zostać gościem Rozmów Głębokich. Okazuje się, że właśnie zbliża się premiera jego książki o Andrzeju Bieżanie, więc ku naszemu wspólnemu zadowoleniu wymieniamy się kontaktami i umawiamy na rozmowę. Wkrótce, a dokładnie 1 stycznia 2021 roku, dostaję egzemplarz książki i rozpoczynam zgłębiać temat. Fascynuje mnie nie tylko ta niezwykła postać, jaką okazał się Andrzej Bieżan, ale także siła intuicji, która czasem wręcz krzyczy, by zwrócić na nią uwagę, o czym miałam przekonać się już niedługo…

Posłuchaj rozmowy na YouTube i subskrybuj kanał! 🙂

Budzenie intuicji

Kierowana myślą intuicyjną, która jest kluczowa dla improwizacji Andrzeja Bieżana, spotkanie z Bolkiem rozpoczęłam od mojej opowieści o tym, co zdarzyło się w tzw. „procesie przygotowawczym”. W międzyczasie parzyła się kawa i herbata, która, gdy tylko mieliśmy rozpocząć rozmowę, spektakularnie się wylała!

Moja opowieść o odczuciu działania intuicji w życiu nie została nagrana, więc pozostaje mi ją raz jeszcze opowiedzieć…

Jest środa, niespełna miesiąc po otrzymaniu książki i naszej ostatniej rozmowy z Bolkiem. Od kilku dni „siedzę w Bieżanie” i ustalam szczegóły rozmowy. Ciekawe, że właśnie wtedy przypada ta szczególna chwila natchnienia, która każe Bolkowi chwycić za telefon i napisać radosne: „Jak tam? Co tam?…”. To był pierwszy moment, kiedy tytułowa intuicja dała o sobie znać. Jak się okazało, nie ostatni.

Zatem środa wieczór. W tle leci „Isn’t it” Bieżana wygrzebane z odmętów YouTuba. Jego ostatni utwór. Niedługo potem Andrzej Bieżan zginął w wypadku samochodowym.

Ins’t it. Andrzej Bieżan

Duch i pies

W pewnym momencie mój pies, Sochi, zaczyna rozglądać się po pokoju, jakby widział ducha. Patrzy to w górę, to w dół, gdzieś podchodzi, rozgląda się na boki. Dziwne, pomyślałam, kończąc czytać rozdział książki zatytułowany „Byłem i byłem” o spuściźnie i wiecznej obecności Bieżana w kręgu osób nim zainteresowanych.

Pies zaczyna szczekać. Myślę sobie: „Czas na wieczorny spacer. Idziemy!”. Zakładam gumową smycz, w drugiej ręce trzymam zabawkę na wieczorny trening i telefon. Zazwyczaj nie wychodzę na spacery z komórką, ale tym razem oczekiwałam właśnie na telefon od Bolka. Szłam więc do windy z psem i z moimi myślami o rozmowie.

Gilotyna

Drzwi się zamykają, jedziemy na dół…, jak się okazało, bez części linki, która zaplątała się w podwójne drzwi starej windy i została na zewnątrz! Po kilku sekundach pies znalazł się już pod sufitem, a ja rozpaczliwie próbowałam rozpiąć dość mocne zapięcie karabińczyka, by go uwolnić. Na szczęście z trzech możliwych smyczy wybrałam właśnie gumową, która po przejechaniu jednego piętra po prostu pękła. Pies spadł na cztery łapy, nic mu się nie stało w przeciwieństwie do mnie, bo próbując go oswobodzić, poraniłam sobie ręce smyczą. Zanim dotarliśmy do domu, winda zatrzymała się na wszystkich możliwych piętrach, które zaznaczyłam, próbując zatrzymać rozpędzoną gilotynę.

Krzyk intuicji

Ta opowieść nie rozpoczęłaby naszego spotkania z Bolesławem, gdyby nie jej drugie dno. Dokładnie dzień wcześniej, w windzie, którą jechałam z mężem i Sochim, zadałam pytanie: „A co, gdyby smycz zaczepiła się o drzwi, a pies byłby już w środku w jadącej w dół windzie?” Dziś wiem, że pytałam wtedy na serio, chcąc uzyskać prawdziwą odpowiedź, której tak potrzebowałam dokładnie dobę później. Wcisnąć sekwencję klawiszy? Dzwonek alarmowy? Czy może po prostu odpiąć całą obrożę? Dostałam odpowiedź, jak najbardziej słuszną, ale nie na moje pytanie: „Bądź uważna i nie dopuść do takiej sytuacji”. Pamiętam, że w ciągu tych kilku sekund, które miałam na podjęcie decyzji wróciłam myślami do mojej krótkiej rozmowy z mężem, ale nie znalazłam w niej odpowiedzi! Później zdałam sobie sprawę, że intuicja próbowała mnie ostrzec już wcześniej, niedługo przed tym wydarzeniem, mimo że rzeczoną windą jeżdżę już prawie dwa lata. Kilka tygodni przed tym, ilekroć zjeżdżałam z psem windą, zastanawiałam się, czy jest jakiś sposób, by w razie czego ją zatrzymać? Ostatecznie okazało się, że takiego sposobu nie ma…

 W odpowiedzi na moją opowieść Bolek opowiedział mi swoją, równie mrożącą krew w żyłach, posłuchajcie w podkaście, bo za tydzień w rozmowie jej nie będzie!

Mam nadzieję, że po wysłuchaniu tych historii z życia wziętych domyślacie się, że arcyciekawa książka autorstwa Bolesława Błaszczyka była pretekstem do znacznie głębszych rozważań. W rozmowie z Bolkiem  zastanawiamy się wraz z przejrzyście obecnym Bieżanem:

  • Czy jest sposób, by nauczyć się słuchać intuicji?
  • Co leży u źródeł dźwięku?
  • Jak muzyka może w ogóle pomagać nam słuchać i słyszeć siebie nawzajem?
  • Co mają wspólnego rozmowy głębokie i podróżowanie głębokie z intuicją?

Rozmawiamy też o pewnych paralelach łączących życie Bolka Błaszczyka z biografią Andrzeja Bieżana, bo to nie przypadek, że właśnie o nim zdecydował się napisać książkę, podobnie jak nie jest przypadkiem fakt, że kolejną napisał o Eugeniuszu Rudniku ikonie Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia, o którym też dużo mówimy. Nie obejdzie się również bez pytań o słynną Grupą MoCarta.

Jestem przekonana, że to spotkanie w słowie, w naszej rozmowie pozwoli Wam odczuć na własnej skórze, tak jak my odczuliśmy to sami, co to znaczy, bycie tu i teraz, życie na sto procent, muzyka teraz, muzyka żywa, tak bliska istoty miłości.

Miłości do wszystkiego, która objawia się nie w romantycznych poematach, czy powieściach, ale tylko w życiu, w chwili obecnej.

[1] Tytuł utworu nawiązuje do znajomej Andrzeja Bieżana, amerykańskiej tancerki Almy Yoray, uczennicy Mary Wigman. Alma mieszkała w buddyjskim centrum medytacji w Karkonoszach i podobnie jak Bieżanowi również jej bliskie było doświadczenie kolektywnego eksperymentu. Miała zwyczaj mawiać „tam i tutaj” zamiast „tam i z powrotem”. Zob. B. Błaszczyk, Andrzej Bieżan. Intuicja. Wolność, Fundacja Sztuk Krytycznych, Warszawa 2020.

Linki warte uwagi:

Książka i Facebook “Andrzej Bieżan. Intuicja. Wolność”

B. Błaszczyk - INTUICJA. WOLNOŚĆ. ANDRZEJ BIEŻAN - Kup teraz za: 45,00 zł -  Otwock - Allegro Lokalnie
Źródło

Słuchaj “Rozmów głębokich” wygodnie m.in. na:

Anchor

Spotify

Google Podcasts

Apple Podcasts

Zachęcam do oceny podcastu oraz do subskrypcji kanału na YouTube!


Chcesz porozmawiać o ważnych wydarzeniach z życia? Opowiedzieć o Twojej działalności, twórczości, podróżach? Napisz! podrozowanieglebokie@gmail.com

Może Ci się spodobać

Brak komentarzy

Leave a Reply