0
Kategoria

Inspiracje

Inspiracje

Medytacja taneczna

W tym tekście opowiadam o własnej drodze tanecznej, poruszam temat medytacji tanecznej jako jednej z dróg umożliwiających podróż głęboką oraz zastanawiam się, co oznacza słynne powiedzenie “tańczyć każdy może”. Na końcu zachęcam do wypełnienia ankiety.

Na początku był taniec

Z tańcem jestem związana już jakieś dwadzieścia lat. Nasze stosunki układały się różnie, były wzloty, upadki i rozstania. Zaczęłam tańczyć, bo nie chciałam chodzić do szkoły muzycznej. Kiedy zastanawiałam się, czy wolę trenować łyżwiarstwo figurowe czy taniec, rozsądna ośmiolatka we mnie wybrała aktywność bardziej użytkową, którą można zajmować się zawsze i wszędzie bez dodatkowych wymagań sprzętowych czy przestrzennych. Ciało przecież, w przeciwieństwie do fortepianu czy tafli lodu mamy zawsze przy sobie.

Czytaj dalej…

Inspiracje

O wolności

Dziś poranek rozpoczęłam z refleksją, która jest odbiciem myśli krążących w mojej głowie od 22 października 2020 r., kiedy ogłoszono wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zakazu aborcji.

Nie można na siłę uczynić z człowieka świeckiego świętego. Nie można wytłumaczyć sensu cierpienia światu, który wierzy w bogów hedonizmu, a sprawiedliwości szuka w prawach ludzkich, bo innych nie uznaje. I wreszcie nie można nigdy nikomu odbierać wolności, bo wtedy zabiera się również miłość i dobroć, która tylko dzięki niej może się ujawnić w pełnym blasku. Czy fakt, że nie jesteśmy dość silni, by udźwignąć cały ciężar wolności, daje władzy świeckiej jakiekolwiek przyzwolenie, by ograniczać prawo boskie?

Inspiracje

O sztuce bezruchu

Kilka słów o książce Pico Iyera „Sztuka bezruchu. Przygody w podróżowaniu donikąd”.

Czy zastanawiałeś/-aś się kiedyś, jak to jest wybrać się w “podróż Donikąd”? Wyjść z domu i udać się w podróż do wielkiego Nigdzie? Czy wtedy w ogóle można mówić o podróży, czy raczej trwaniu w bezruchu?

Jeśli się czegoś naprawdę pragnie, nie trzeba szukać daleko, bo jeśli nie znajdziemy tego przy nas, tak naprawdę nigdy tego nie mieliśmy.

Czarnoksiężnik z krainy Oz

Czytaj dalej…

Inspiracje

O rozłamie

Rozłam trwałego związku zaczyna się w momencie, gdy jedna osoba mówi do drugiej: „Poczekam, aż poradzisz sobie ze swoim problemem”. W jedności dwóch osób nie ma „ja” ani „ty”, lecz jest jedno niepodzielne „my”. Mój problem jest Twoim problemem. Jedynym sposobem, by przywrócić jedność, jest współdziałanie. Wybór samotnej drogi może doprowadzić do anihilacji „my” i całkowitego rozpadu relacji.

Inspiracje

Opowieści w drodze. Dziewczyna

Pan w kapeluszu przysnął na swoim posłaniu. Rudy kot siedział na jego brzuchu i mruczał. Obaj wyglądali na bardzo zrelaksowanych, jakby zastygli w bezruchu wiecznego trwania albo wiecznego czuwania.

Anglik przechadzał się samotnie po chatce. Na stole dostrzegł umieszczone w niewielkim wazoniku margaretki. Większość przedmiotów była z kolei przykryta warstwą kurzu, choć dostrzegł ją dopiero teraz. Wcześniej cały dom wydał mu się schludny i zadbany. Okna przysłaniały stare koronkowe firanki, zza których można było dostrzec wiejski krajobraz rozcięty przez wijącą się jak nitka drogę.

Czytaj dalej…

Inspiracje

O tworzeniu

Natchnienia powstają w czasie głębokich poranków, o których można przeczytać m.in. w artykule o “magicznej godzinie”. Są przebłyskiem myśli, uchwyconej, pogłębionej a następnie ubranej w słowa. Dzielę się nimi z radością dla dobra wszystkich zainteresowanych.

Daj się prowadzić dziełu, nie walcz z nim, nie zakładaj, że powinno Cię czegoś nauczyć, nie bądź samozwańczym cenzorem swoich prac. Zrelaksuj się, odetnij od bodźców zewnętrznych i płyń za wewnętrznym natchnieniem. Nie oczekuj spotkania z samym sobą albo ze starcem, który miałby nagle do Ciebie przemówić językiem metafory. Na koniec spójrz z miłością na pracę, którą masz przed sobą i powitaj ją jak nowonarodzone dziecko. Przekaże Ci więcej niż tysiąc słów.

Inspiracje

Opowieści w drodze. Kot Bogdan.

Ina odsłoniła pożółkłą firankę i obserwowała przechodniów krążących wokół małego jeziorka w parku. Po prawej stronie była dzwonnica kościelna, która wybijała właśnie godzinę 15.

– Niezły widok tu ma!

Adam zaaferowany mówił:

– Tylko niczego nie dotykaj! Jak staruszek się obudzi, to na pewno się zorientuje!

– Chce ci się tak nim zajmować? – zapytała.

Czytaj dalej…

Inspiracje

Księga osobliwego rodzaju ludzkiego pisana w trzeciej osobie

Pan w kapeluszu usiadł w fotelu i wyjął z kieszeni wymiętoloną karteczkę, którą przekazał mu kot, po czym zaczął czytać na głos:

…To było tak.

Siedziała na parapecie okna i obserwowała jaskółki latające w promieniach Słońca.

– Są takie wolne, niezależne, radosne – myślała.

I tak upłynął wieczór i poranek. Dzień pierwszy.

Miała piętnaście lat i głowę pełną pomysłów, marzyła, jak fascynujące może być życie.

Czytaj dalej…

Inspiracje

O napominaniu

Natchnienia powstają w czasie porannych praktyk, o których można przeczytać m.in. w artykule o “magicznej godzinie”. Są przebłyskiem myśli, uchwyconej, pogłębionej a następnie ubranej w słowa. Dzielę się nimi z radością dla dobra wszystkich zainteresowanych.

Można napominać kogoś z pychą lub z miłością. Kiedy mówisz komuś: „Bądź dobry dla innych”, w pierwszym przypadku stawiasz siebie na piedestale, dopowiadając: „jako i ja jestem dobry”. W drugim – Twoje „bądź dobry…” już niesie pomoc innemu, zamieniając słowo w czyn.

Choć zewnętrznie brzmienie słów jest to samo, różnią się one wewnętrzną intencją – pierwsza ma człowieka poniżyć, pokazując mu, jaki jest mały w stosunku do twojego przerośniętego ego, druga – ma go wywyższyć, wprowadzając na drogę ku dobru.

Inspiracje

Opowieści w drodze. Niepokój. Rozdział IV.

„Wszyscy są sobie równi” – głosił napis na karykaturalnym obrazku przyklejonym do pokoju pielęgniarek. Przedstawiał on różne typy ludzi: grubych, chudych, wysokich, niskich, leżących jeden obok drugiego pod kołdrą.

Jedni umierają, zaraz gdy się urodzą a inni dożywają późnej starości. Jedni radzą sobie świetnie obdarowani zdrowiem i talentami, inni ledwie wiążą koniec z końcem. Tak wygląda sprawiedliwość widziana przez drzwi do szpitalnej sali. Równi jesteśmy dopiero na łożu śmierci – Ina komentowała w myślach obrazek.

Czytaj dalej…